12 lat ago W nowym stroju kąpielowym Małgosia prezentuje się jak uczestniczka Mistrzostw Świata w Pływaniu Kobiet w Ciąży. Więcej
12 lat ago 19 listopada jest dniem wyjątkowym z dwóch powodów – to dziś odebraliśmy wyniki badań Małgosi, z których wynika, że Robaczek rozwija się prawidłowo, a także mieliśmy okazję usłyszeć bicie serduszka naszego dziecka. Na 19 listopada przypada także inne, równie bardzo ważne dla mnie wydarzenie. To właśnie 19 listopada 1949 Rainier III Grimaldi został intronizowany na księcia Monako. A tak na poważnie to… Więcej
12 lat ago Kilka słów o full English breakfast – potrawie, bez której życie każdego wyspiarza traci sens. Więcej
12 lat ago Senny, niedzielny dzień. Śniadanie na mieście, potem mały shopping i odpoczywanie w domu przed nadchodzącym tygodniem. Wypatrzyłem jednak dziś coś, co rozbudziło we mnie pragnienie posiadania syna. W kolekcji dziecięcej H&M, z drugiego końca sklepu rzucił mi się w oczy prezentowany powyżej ciuszek. Więcej
12 lat ago Tak, jest piątkowy wieczór, ale to niczego nie zmienia. Nie siedzę przed monitorem będąc pod wpływem mocniejszych napojów wyskokowych. Wręcz przeciwnie. Wieczór szykuje się wyjątkowo spokojnie i w planie mamy wyjście na seans do kina. Podczas, gdy Małgosia „szykuje się” mnie naszedł temat Minionków. Niedawno oglądaliśmy „Minionki rozrabiają” bajkę, które dostarczyła mi wiele pozytywnych emocji. Myślę sobie – co, gdyby Minionki istniały? A może każdy z nas ma w sobie coś z Minionka? Więcej
12 lat ago Kiedy pierwszy raz spojrzałem na zestaw witamin i minerałów w tabletkach, które Małgosia dostała od położnej, zwątpiłem w sposób ich aplikowania. Rozmiarami przypominały czopki! Ale nie ma się co dziwić, taka dawka cennych dla zdrowia mamy i dziecka składników musi się gdzieś przecież mieścić. Więcej
12 lat ago Kiedy byłem na studiach kawa ze Starbucks kojarzyła mi się z produktem luksusowym. Gustowałem raczej w tańszych odpowiednikach, podawanych w pseudo-inteligenckich kawiarenkach albo serwowanych za 1pln przy zatankowaniu 5 litrów oleju napędowego na stacji paliw. Takie to były czasy, a że stypendium marne, pracodawca nie rozpieszczał w ramach umowy o dzieło, to do częstych gości tej kawiarni nie należałem. W końcu za cenę małej kawy mogłem mieć dwudaniowy obiad w barze mlecznym „kubuś” i 2 drożdżówki. Dawno temu i nie prawda.