Basen w ciąży
W nowym stroju kąpielowym Małgosia prezentuje się jak uczestniczka Mistrzostw Świata w Pływaniu Kobiet w Ciąży.
Ciąża to taki okres w życiu kobiety, w którym z pewnych aktywności fizycznych powinno się na jakiś czas zrezygnować. Dotychczasowe, ulubione sporty schodzą na dalszy plan i trzeba znaleźć dla nich alternatywę. Skoki spadochronowe, kanioning czy swobodne nurkowanie na głębokość 100 metrów przestają być najlepszym rozwiązaniem.
Doskonałą opcją wydaje się być w tym wypadku basen. Pływanie to chyba jeden z nielicznych sportów, do uprawiania którego nie ma praktycznie żadnych przeciwwskazań i który uprawiać można przez całe życie. Wystarczy podążać według 2 zasad – staraj się unosić na powierzchni i nie pij wody. O nie sikaniu do basenu chyba nie muszę pisać. Nikt przecież tak nie robi. Wiadomo.
Wczoraj odbyliśmy wspólną sesję na pływalni. Po całym dniu pracy pluskanie się w ciepłej wodzie przynosi doskonałą ulgę dla zmęczonych mięśni. Szczególnie w przypadku Małgosi, która skarży się powoli na bóle pleców, sesja na pływalni działała odprężająco. Mam nadzieję, że uda nam się systematycznie korzystać z dobrodziejstw pobliskiego ośrodka sportów i rekreacji.
Nie udało mi się zarejestrować ciążowego debiutu na pływalni, ze względu na całkowity zakaz fotografowania wewnątrz obiektu. Ominie was więc, jak Małgosia ochoczo ciśnie żabką kolejne baseny.
P.S. Strój kąpielowy dla kobiet w ciąży udało nam się „wyhaczyć” w Decathlonie za 5 funtów (cena regularna 20 f). Taki model, który rozciąga się wraz z rosnącym brzuszkiem 😉

