Kiedy byłem na studiach kawa ze Starbucks kojarzyła mi się z produktem luksusowym. Gustowałem raczej w tańszych odpowiednikach, podawanych w pseudo-inteligenckich kawiarenkach albo serwowanych za 1pln przy zatankowaniu 5 litrów oleju napędowego na stacji paliw. Takie to były czasy, a że stypendium marne, pracodawca nie rozpieszczał w ramach umowy o dzieło, to do częstych gości tej kawiarni nie należałem. W końcu za cenę małej kawy mogłem mieć dwudaniowy obiad w barze mlecznym „kubuś” i 2 drożdżówki. Dawno temu i nie prawda.

Lubię Starbucks za klimat, który oferuje. Lubię też zamówić od czasu do czasu kawę na miejscu. Dla samego klimatu, nie dla kawy. Bo może i Starbucks jest największą na świecie siecią kawiarni, ale czy oferuje najlepszą kawę? Patrząc na podstawową ofertę przyznam, że w ślepym teście ciężko byłoby mi wyróżnić np. latte wśród kaw z ofert innych kawiarni. Po prostu mnie nie zachwyca.

Jednak w tym sezonie natknąłem się na miłą niespodziankę. Starbucks zrobił coś, co sprawiło, że moje kubki smakowe oszalały, a oczy prawie wyszły z orbit po pierwszym łyku. Kilka dni temu wybraliśmy się na paradę świąteczną do Birmingham. Czas oczekiwania na przyjazd Mikołaja, elfów i postaci różnej maści, umililiśmy sobie właśnie kawą ze Starbucks z oferty napojów limitowanych. Wrażenia? Ujmę to lapidarnie: smakowe urwanie dupy! Od teraz limitowane edycje kaw w świątecznym wydaniu to dla mnie pierwszy sygnał nadchodzących świąt!

Orange Mocha – połączenie pomarańczy z czekoladą! Znam tylko jedną osobę, która tego nie lubi – moja żona (nie wypada mi jednak tego komentować). Ale jeśli nie jesteś fanem tego połączenia, to tracisz w życiu jeden z najlepszych smaków jakie oferuje natura (albo chemiczna synteza). Wyrazisty zapach i smak pomarańczy dostarczany z kolejnym łykiem aromatycznej kawy. Uff, rozmarzyłem się za bardzo…

świąteczna kawa Starbucks

Małgosia wybrała z kolei Toffee Nut Latte. Uśmiech z jej twarzy nie schodził, aż do ostatniego łyka kawy. Dla mnie zbyt słodka, jednak spełnia świąteczne oczekiwania – cieszy i rozgrzewa. Do wyboru pozostały jeszcze Gingerbread Latte oraz Eggnog Lette.

świąteczna kawa Starbuck

Życzę nam, żeby to właśnie smaki Orange Mocha i Toffee Nut Latte były sygnałem zbliżających się świąt, a nie oklepane świąteczne przeboje George’a Michaela czy Mariah Carey.