Za nami kolejna wizyta u midwife w tym sezonie. Tym razem okazało się, że pierwsze spotkanie mieliśmy z panią, która pracowała w zastępstwie. Dlatego też dopiero dziś poznaliśmy osobę, która prowadzić będzie Małgosię aż do porodu. Krótka charakterystyka osoby: miła, zaangażowana w temat, zorganizowana. 

Podczas dzisiejszego spotkania dostaliśmy wyniki badań krwi i moczu, a także rezultat testu na określenie ryzyka wystąpienia syndromu Downa u dziecka. Wszystkie wyniki są jak najbardziej w normie i nie mamy żadnych powodów do zmartwień. Ponadto, dowiedzieliśmy się kilku rzeczy na temat kolejnych badań i midwife rozwiała nasze wątpliwości dotyczące m.in. konfliktu syrologicznego, który u nas występuje czy testu KTG. Ustalona została także data kolejnego badania związanego z pomiarem poziomu cukru we krwi. 

badanie ciśnienia w ciążt

Oprócz zbadania ciśnienia u Małgosi i zmierzenia rozmiaru brzuszka, mieliśmy okazję doświadczyć czegoś na prawdę niesamowitego. Za pomocą magicznej aparatury dało się usłyszeć bicie serca Maluszka. Zasuwało jak szalone! Nasz mały, dzielny Robaczek daje znać, że ma się dobrze i rozwija się bez żadnych zastrzeżeń. 

badanie bicia serca

Ponadto midwife była na tyle uprzejma, że pozwoliła cykać fotki w gabinecie, więc mamy pierwszą dokumentację. Niestety, kiedy zabrałem się za nagrywanie badania bicia serduszka – karta pamięci się skończyła…

Dowiedzieliśmy się również, że Małgosi przysługuje bezpłatna opieka dentystyczna, a także leki na receptę, za które nie będą pobierane żadne opłaty. Taki długoterminowy voucher realizować będziemy mogli aż do ukończenia przez maluszka 1 roku. 

Na zakończenie spotkania dostaliśmy namiary na szkołę rodzenia. Zabieramy się więc za aranżowanie kolejnego etapu tych magicznych 40 tygodniu.

Kolejna wizyta w połowie stycznia 2014.