13 lat ago Kiedy byłem młodszy bardzo chciałem zdobyć kartę wędkarską i oddać się całkowicie przygodzie łowienia ryb. Jednak nigdy nie mogłem się zmobilizować, żeby zająć się nauką sezonów czy wymiarów ochronnych poszczególnych gatunków. Przeszedłem więc na ciemną stronę mocy… Więcej
13 lat ago Właśnie odbyłem swój 50 lot samolotem. Nieważne, że wszystkie w ramach tej samej, irlandzkiej linii lotniczej. Ten był wyjątkowy. Po wylądowaniu nikt bowiem nie zaklaskał… Więcej
13 lat ago Ostatnią godzinę oczekiwania na samolot na lotnisku East Midlands chcieliśmy umilić sobie przy włoskiej kawie. Rozsiedliśmy się wygodnie w kawiarni lavazza przy zamówionych muffinach i latte… podanej w papierowych kubkach. Niby nic wielkiego. Więcej
13 lat ago Jest takie miejsce nieopodal. Z zewnątrz strzeże je pomarańczowa krata antywłamaniowa. Wewnątrz wiecznie wyłączony TV i pani obrażona na całe życie, stojąca za ladą. W kuchni nerwowo krzątający się Azjaci. Buchające płomienie, ćwiartowane kurczaki i zapach przypalanych woków. Jeden z lepszych chińskich „tejkałejów” w okolicy. I w tym właśnie miejscu przyszło mi spełnić pierwszą zachciankę jedzeniową żony w ciąży. Więcej
13 lat ago Pracowałem kiedyś jako przedstawiciel handlowy. Dziennie jeździłem blisko 500 km do klientów. Ulubionym medium towarzyszącym było mi wtedy radio. Słuchana stacja – zetka. Wszystko było dobrze, dopóki na listę przebojów nie trafił hit piaska. Artysty nie słucham, bo nie trawię. Muzyki oczywiście. Piosenka prześladowała mnie po kilka razy dziennie. Więcej
13 lat ago Bardzo cenię firmę ajkija za ten humorystyczny obrazek na początku dołączonej instrukcji montażu mebli. Samemu smutno się składa, w dwójkę raźniej. Tak to odczytuję. Tak też miało być. Dziś mój tatuator, partner wspinaczkowy i ulubiony artysta wybrał jednak teatr zamiast „szwedzkiej przygody” (jakkolwiek to brzmi). Przyszło mi podjąć tą nierówną walkę ze meblem w samotności. Czego się nie robi bowiem dla kobiety w ciąży. Więcej
13 lat ago Niesiony falą tefałenowskich programów kulinarnych uwierzyłem w siebie i zacząłem panoszyć się w kuchni. W zasadzie to gotuję całkiem przyzwoicie i nawet kreatywnością potrafię czasem zaskoczyć. Nie mogę się jednak zbyt często ujawniać – żona, rodzina, znajomi zaraz to wykorzystają.