Krótka historia skoków narciarskich.

Obydwoje od małego związani byliśmy z jakimiś sportami. Małgosia przekonuje mnie, że jako podrostek skakała wzwyż (czy w dal) i ponoć była całkiem w tym dobra. Pewne jest, że była najszybszą dziewczynką na osiedlu i na dystansie 100 metrów wszyscy pękali. Ja z kolei rozwijałem karierę grając w badmintona. Po kilku latach treningów 3 razy w tygodniu kontuzja i młodzieńcza zuchwałość wykluczyły mnie z dalszej gry w paletki.

Dziś sprawa ma się trochę inaczej. Od kilkunastu lat aktywnie uprawiam trekking, ostatnio dorzuciłem sesje na ściance wspinaczkowej i tak się kręci. W piłkę też pokopię od czasu do czasu, zwłaszcza, że motywują mnie do tego moje super szybkie, różowe korki. Nic tylko grać.

Małgosia z kolei, zamiast poświęcić się uprawianiu sportów, skupiła się na aktywnym oglądaniu, komentowaniu i analizowaniu grupy dyscyplin sportowych. Z czystym sumieniem mogę nazwać ją żoną – ekspertem. Poniżej lista sportów, w których Małgosia absolutnie wymiata. Zdarza się, że popadam przy niej w kompleksy:

Skoki narciarskie – obiekty sportowe wymienia jednym tchem, z małą przerwą na dodanie informacji o punkcie konstrukcyjnym danej skoczni i jej aktualnym rekordzie. Medalistów ostatnich olimpiad, mistrzostw świata czy konkursów zna po kolei od początku istnienia skoków narciarskich. Sylwetki skoczków, ich dotychczasowe osiągnięcia, rekordowe skoki i spektakularne upadki ma w małym palcu. Denerwuje się szalenie, gdy polskich skoczków trzymają na belce startowej, gdy wiatr jest dobry, a Austriaków puszczają do skoków bez wahania. Skryta fanka reprezentanta naszych wrogów – Martina Shmitta oraz skoczka z północy – Bjørna Einara Romørena.

Biegi narciarskie – gorąco kibicuje Justynie Kowalczyk. Rzuca mięsem w Norweżki i zachwyca się urodą Szwedek. Mimo, że w tej dyscyplinie nie ma głowy do rekordów tras, to bez wahania wymienia top 10 najlepszych biegaczek na świecie. Gotowa jest rzucić wszystko, przełożyć wyjście do znajomych czy porę obiadu, gdy w grę wchodzi transmisja biegów narciarskich.

Lekkoatletyka – to przecież tylko kilkadziesiąt dyscyplin. Nie ma znaczenia pięciobój czy dziesięciobój, skok w dal czy skok w wzwyż. Zna aktualnych liderów i faworytów, reguły, zasady, aktualne rekordy. Na pytanie: co wiesz o lekkoatletyce? Odpowiada: dużo. Wierna fanka drużyny jamajskiej.

Moja wiedza i zainteresowania powyższymi, w zestawieniu ze sportową pasją Małgosi, jest na prawdę skromna. Czasem to trochę dziwne uczucie, gdy żona, zakładając się z wujkiem, wygrywa skrzynkę piwa w konkursie wiedzy o skokach narciarskich.

Całe szczęście nie czuję się gorszy. Ciągle mam w rękawie asa. Wiem czym jest „spalony” 😉