Na jesienną chandrę – odkurzacz
Jeszcze nigdy nie widziałem tak szybkiego procesu zakupowego u mojej żony. Od myśli do zakupu – kilka minut. Internetowe zamówienie złożone, towar odebrany tego samego dnia no i jest. Oto on, nowy domownik, kompaktowy, zwinny i pojemny – odkurzacz. Jako, że w przyrodzie wszystko ma swojego właściciela dowiedziałem się, że to gadżet przeznaczony dla mnie. Gdyby przypadkiem naszła mnie jesienna chandra.
Podział domowych obowiązków to jedna z podstaw udanego związku. O wiele łatwiej wykonuje się codzienne prace domowe gdy ma się wsparcie drugiej osoby. Model rodziny typu: ty kobieto ogarniaj mieszkanie, a ja będę leżał, pachniał i świecił zajebistością – u mnie odpada. Choć znam takich agentów co to brzydzą się zmyciem naczyń czy posprzątaniem łazienki. Do tej pory robiły to za nich mamy. Temat na inny dzień.
Nie ma się więc co rozpisywać ile to nagle obowiązków prowadzenia domu będę musiał przejąć. W naszych „przepastnych apartamentach” pewnie nawet tego nie poczuję…

