Bywasz na weselach? Tych ludzi musisz znać
Byłem ostatnio na weselu. Impreza udana. Jedzenie smaczne, kapela rozegrana, sprawdzone towarzystwo. Mając na uwadze dobro żony, niestety nie wyszalałem się zbytnio. Do walca co prawda przystąpiłem, utwory tańczone „na raz” i te „na dwa” również zaliczyłem, ale wszystko wyjątkowo na spokojnie. Sam siebie nie poznaję. Z nadmiaru wolnego czasu skłoniłem się do obserwacji gości weselnych. Zrobiłem mały refresh i zestawiłem gości z ostatnich kilku imprez tego typu (w tym z własnych zaślubin). Zainspirowany barwnym towarzystwem pokusiłem się o stworzenie typologii gościa weselnego.
Malkontent: z reguły bywa osobą towarzyszącą. Zaproszony na wesele je i pije za free, by następnie wybrzydzać. Jadał już lepsze dania i pijał mocniejsze wódki. Marudzi na wszystko i o wszystkim.
Wujek Oblatywacz – zatańczy z każdym i wszystko. Wczesny Patrick Swayze. Kulturalny, urzekający płynnością ruchów w tańcu. Często przedstawiciel starszego pokolenia. W przerwach „na jednego” namierza obiekty do kolejnych bloków tanecznych. Jego imprezowa dewiza: Z wujkiem nie zatańczysz?
Gwiazda – przeważnie jedna z kuzynek młodego lub młodej. Strojem bije na głowę samą pannę młodą. Starszych mężczyzn przysparza o palpitację serca, u młodszych powoduje odpływ krwi z mózgu. Zdarza się, że w konfrontacji z alkoholem bardzo szybko ulega procentom.
Magik / Kawalarz – sypie dowcipami z rękawa. Prezentuje sztuczki z zakresu iluzji i czarnej magii. Rozkręci nawet najbardziej sztywnych gości (czy tego chcą czy nie). Występuje w ilości 1 na rodzinę.
Polewacz – to on nadaje tempo rozgrywkom. Niczym sternik w czwórce wioślarskiej ustala rytm dopływu alkoholu. W największym zagrożeniu znajduje się gość po prawej stronie Polewacza. Często przed „pierwszym głębszym” wypatruje sobie ofiarę i obiera za cel jej alkoholowe zniszczenie. Jedyną osobą, która jest w stanie poskromić Polewacza jest jego partnerka.
Solistka – stanowi rodzinną konkurencję dla zamówionej kapeli. Artystka amatorka, wykonująca obowiązkowo wybrany utwór dla pary młodej.
Pan Młody – zdarza się, że jest trudny do zlokalizowania podczas imprezy. Rozchwytywany przez kumpli, kuzynów i wujków. Bezlitośnie poddawany treningowi z zakresu stosowania umiejętności miękkich, zmaga się z brzmiącym jak mantra pytaniem – Ze mną nie wypijesz?
Krążownik – nie obowiązuje go miejsce wyznaczone przez winietkę przy stole. Niczym elektron pozostaje w ciągłym ruchu. Jego atrybutem jest butelka w ręce i kieliszek przenoszony od stolika do stolika.
Prawdziwy Mężczyzna – to ten, który do końca imprezy nie ściąga marynarki.
Jeśli znajdziesz się kiedyś na imprezie, gdzie wśród biesiadników bez problemu wytypujesz kilku z powyższych, miej pewność, że jesteś na prawdziwym weselu. Aha, celuj w Gwiazdę i unikaj Polewacza.


29 października, 2013
Hahaha…dokladnie tak jak piszesz 😀