Mój pierwszy rok
Kalendarz nieco inny niż pozostałe.
Od kilku sezonów w nowy rok wchodzimy zawsze z kalendarzem Ilustris. To ta firma co robi m.in. kartki okolicznościowe z postaciami malowanymi bardzo charakterystyczną kreską. Prostota formy plus barwna paleta kolorów sprawiają, że uśmiech pojawia się na twarzy przy pierwszym kontakcie z rysunkami na produktach tej marki. Dobra, to tyle, bez zbędnego słodzenia. Idźcie do sklepu i sami się przekonajcie.

Rzecz w tym, że w tym roku, oprócz tradycyjnego kalendarza, dostaliśmy od przyszłej cioci Magdy i wujaszka Przemysława kalendarz nieco inny. Mój pierwszy rok, to kalendarz tak samo wyjątkowy jak niepowtarzalne jest pierwsze 12 miesięcy, 52 tygodni czy 8736 godzin z życia maleństwa.
Załączona instrukcja obsługi wyjaśnia o co kaman m.in. z naklejkami dołączonymi do kalendarza, co wpisywać, gdzie naklejać, po co i w jakiej kolejności. Z naszej strony wielki plus za okładkę! Dziesiątki bejbików uśmiechniętych od ucha do ucha.

Pomimo tego, że pomysł na taki kalendarz wydaje się banalnie prosty, to jest on jedną z tych słitaśnych rzeczy, która sprawia, że oczekiwanie na Robaczka staje się jeszcze bardziej ekscytujące.

