kolejne badanie usg za nami.

W magicznej książce dla przyszłych mam i ojców, która towarzyszy nam każdego dnia, pojawił się temat, który spędzał mi sen z powiek przez ostatnie kilka nocy. Sprawa tyczy się rozszczepienia wargi / i podniebienia, które według książkowych statystyk, występuje u 1/700 małych człowieczków w brzuchu. Nie wiem, na ile te statystyki są nadal aktualne, jednak mimo wszystko czasem chciałbym żyć w myśl zasady mniej wiesz, dłużej żyjesz. Tak jak ludzie w średniowieczu…albo w Polsce C.

Chciałem napisać coś mądrego o schorzeniu nazywanym popularnie zajęczą wargą. Ale co tu można ciekawego czy wyszukanego pisać na temat czegoś, co utrudnić może życie dziecka?

Ekspertki na forach prześcigają się w wyjaśnianiu przyczyn tej wady rozwojowej. A to popalanie papierosków w ilości dwa wagony na dobę, zalewanie organizmu witaminą A lub E czy też zapominanie o dostarczeniu odpowiedniej ilości kwasu foliowego dla rozwijającego się płodu. Wyjaśnień jest więcej, o czym pewnie traktuje literatura fachowa.

Piszę o tym, nie dlatego, że czuję się jakoś mega wyjątkowy, po tym jak kolejne badanie usg pokazało, że wszystko u małej gra. Oczywiste jest, że każdy marzy o zdrowym maleństwie, którego uśmiech będzie powalał na kolana. Mało kto przecież myśląc o zajęczej wardze ma przed oczami Joaquina Phoenixa, który oprócz oszałamiającej kariery, zdobył również grono wiernych wielbicielek. Z drugiej strony byłoby obłudą (albo dyskwalifikowałoby mnie to jako przyszłego ojca), gdybym nie stwierdził, że jestem z tego powodu szczęśliwy.

Myśląc o opisywanej wadzie rozwojowej, w głowie mam tylko jeden obraz: grupa dzieciaków, która ze znaną tylko sobie bezpośredniością, wytyka palcem jednego ze swoich rówieśników. Dzieci niestety potrafią być okrutne, a zawsze ten postrzegany jako inny w grupie, nie ma lekko. Szczególnie jeśli owa inność jest nieco wyeksponowana. Choć to przykre i płytkie, winę za taką postawę ponosi środowisko, w jakim dziecko jest wychowane. Niestety, temat zajęczej wargi w wielu kręgach uważany jest nadal za temat tabu, przez co rodzice nie potrafią (nie chcą?) wpoić swojej latorośli przyzwoitych norm czy zachowań.

Dziś, po kolejnym badaniu usg, otrzymaliśmy same dobre informacje dotyczące rozwoju Robaczka. Rozmiary imponujące, serduszko i mózg w porządku, brak zaburzeń przy formułowaniu się ust. 125 days to go!