Jestem szczęśliwy, ale jednocześnie się boję
Dziś Małgosia poczuła niespotykaną dotąd aktywność w brzuszku. Nie potrafi tego do niczego porównać, ale było to dziwne, jak relacjonuje. Zaczęliśmy zastanawiać się czy to już ten moment, w którym mogą pojawiać się pierwsze ruchy Maluszka. No nie, jednak nie. Chyba jeszcze musimy z tym zaczekać.
Przeczesując przepastne zasoby internetu, czytając bardziej mądre i jeszcze bardziej głupie portale oraz poradniki, zgłębiłem trochę teorii z kolejnego okresu rozwoju naszego Robaczka. Jakby nie patrzeć, to już 18 tydzień. Od jutra wchodzimy więc w 5 miesiąc. Warto wiedzieć co tam w trawie piszczy.
Sprawa prezentuje się następująco: rozwijać zaczynają się kości i postępuje w nich proces kostnienia, co jest informacją o tym, że maleństwo rośnie. Dodatkowo, wyczuwalne mogą stać się ruchy dziecka jako, że przejawia coraz większą aktywność. Z kwestii związanych z urodą można powiedzieć, że zaczynają kształtować się rysy twarzy. Chwila prawdy (taka dłuższa, kilku miesięczna chwila oczywiście) czy będziemy mieli wykapanego tatusia czy całą mamusię.
Razem z Robaczkiem zmienia się również Małgosia. Brzuszek w końcu zaczyna wyglądać, jak na brzuszek kobiety w ciąży przystało. Coraz bardziej zaokrąglony, jasno wskazuje, że rośnie pod nim kolejne pokolenie. Częstsze zmęczenie i nieco większy, niż do tej pory apetyt to kolejne oznaki wskazujące na prawidłowy rozwój maleństwa i przebieg ciąży.
Na tym etapie pojawia się wiele zaleceń i przeciwwskazań dla mamuśki w ciąży. Co prawda są momenty, kiedy Małgosia nie chce się słuchać i przemawia przez nią kobieca upartość, ale skutecznie radzimy sobie z takimi sytuacjami. Najczęściej dotyczy to popołudniowej drzemki, z której moja żona ciągle próbuje się wykręcać.
To tyle, jeśli chodzi o Robaczka i Małgosię. A co czuje przyszły tata? Mimo że na określenie tego stanu emocjonalnego znalazłem kilka określeń, to najbardziej przypadło mi stwierdzenie jest w pompkę! Pachnie miejskim slangiem i tanią polszczyzną, ale tak właśnie jest. Cieszę się z każdego dnia, każdej chwili, którą spędzam z żoną. Czuję w sobie narastające poczucie odpowiedzialności za dwie osoby. Ciąża staje się dla mnie coraz bardziej realna. Myślami wybiegam daleko w przyszłość. Marzę o tym co będzie. Jestem szczęśliwy, ale jednocześnie się boję.

