Zagadka cywilizacji: dlaczego niemowlę płacze?
Poznaj swoje dziecko albo cierp!
Kiedy po porodzie Małgosia została na kilka dni w szpitalu, Mia rokowała na wyjątkowo spokojne dziecko. Zero płaczu, grymasów niezadowolenia, ust wygiętych w „podkówkę”. Nic bardziej mylnego. Wymęczona drogą, którą przeszła by dołączyć do rodziny, najzwyczajniej w świecie odpoczywała. Symfonia płaczów zacząć miała się dopiero po kilkudniowym zadomowieniu się. Jako młodzi, debiutujący rodzice musieliśmy nauczyć się rozpoznawać skomplikowany system jęków, pojękiwań, marudzeń i 10 stopniową skalę natężenia płaczu. Ciężko bowiem zapanować nad sytuacją i krzykami rodem z dantejskich scen, jeśli nie wiadomo o co kaman. Po kilku tygodniach wnikliwych obserwacji i zdywersyfikowanego podejścia do tematu, udało nam się uskutecznić tempo reakcji i osiągnąć większą precyzję w odczytywaniu zachowań naszego Maluszka. Wreszcie wiemy dlaczego niemowlę płacze.
Powodów płaczu niemowlaka może być setki. Odkrywcze, co nie?
Płacz #1: Dawać mnie tu jeść! Zapomnij, że maluszek cierpliwe zaczeka na przygotowanie posiłku. W jego łóżeczku na stałe rezyduje mały głód. Kiedy się aktywuje walka z czasem nabiera dramatycznego tempa. Ale tylko na początku. W końcu załapiesz rytm dnia swojego robaczka i zawsze będziesz o krok przed nim. Włącz myślenie analityczne, bądź strategiem w swoim domu a przetrwasz!
Płacz #2/#3/#16/#31: Dawać mnie tu więcej jeść! Jeśli już załapiesz kiedy szykują się pory karmienia to prawdopodobnie nie będziesz jeszcze w stanie oszacować ile tak naprawdę bobas będzie chciał zjeść. Oczywiście istnieją tabele żywienia niemowląt karmionych mlekiem modyfikowanym, ale jak robaczek się uprze i wpadnie w histeryczny płacz to co – nie nakarmisz?
Płacz #4: Występuje przeważnie po jedzeniu / nocą. Towarzyszy mu podkurczanie nóżek przez maluszka i „wykręcanie się” na boki. Jeśli ten rodzaj płaczu zagości w twoim domu to mówiąc literacko: masz przesrane. Kolka niemowlęca – zmora rodziców. Wymyślona prawdopodobnie przez koncerny farmaceutyczne żeby wypompować jeszcze więcej kasy z waszego portfela.
Płacz #5: Wierci się i popiskuje, nerwowo rozrzuca nóżki na boki. Zacznij od sprawdzania zawartości pieluchy. Może potajemnie została dostarczona tam ciepła i piekąca w skórę bobaska bomba ekologiczna.
Płacz #6: Najedzone, pielucha czysta, a robaczka nie da rady uspokoić. Jest murudny, rozdrażniony, pojękuje. Może być to spowodowane zmęczeniem. Tak po prostu. Przestań więc pochylać się nad łóżeczkiem i mówić w kółko „tiu tiu tiu tiu x 200!”. Postaraj się utulić dziecko do snu.
Płacz #7: Niby nakarmione, niby pielucha czysta i na dodatek niby wyspane. A jednak płacze. Może to być zwykły foch lub desperacka walka małego człowieczka o zwrócenie na siebie uwagi. Bądź dobrym rodzicem i pokarz potomkowi, że go kochasz. Weź na ręce, pośpiewaj, puść Justina Biebera. (Dlaczego Lubię! Biebera).
O sposobie komunikowania się niemowlaków z otoczeniem powstały już tryliony artykułów i książek. Przeczytałem 3 z nich i każda powtarzała do samo stwierdzenie: płacz jest językiem, w którym dziecko wyraża swoje emocje, uczucia potrzeby. Poznaj swoje dziecko i naucz się rozpoznawać kiedy jest mu za zimno, za gorąco, kiedy jest złe, głodne czy zmęczone. Im wcześniej to ogarniesz, tym w szybciej zaczniesz delektować się uśmiechem na twarzy swojego dziecka. A uśmiech oznacza tylko jedno – że jest mu dobrze.

