Operacja kryptonim „baby shower”
Nigdy nie myślałem, że w jednym miejscu może spotkać się tyle szalonych dziewczyn, a impreza może przebiegać tak spokojnie i bez striptizera. A jednak, wydarzenie pt. baby shower, koordynowane przez moją mamę i siostrę, zorganizowane wspólnie z koleżankami Małgosi, okazało się mega pozytywną imprezą. W zasadzie to nie miałem co do tego najmniejszych wątpliwości. Musiało się udać i tyle. Ale od początku.
Baby shower to wydarzenie, podczas którego świętuje się oczekiwanie lub przyjście na świat maleństwa. Nazwa shower rozumiana jest tutaj, jako obdarowywanie czy dosłownie deszcz prezentów, które spływają na przyszłą / młodą mamę. Organizowane może być zarówno przed, jak i po porodzie. Nie ma tutaj formalnych reguł określających kiedy powinien mieć miejsce. Impreza adresowana jest przede wszystkim do kobiet z bliskiego otoczenia gwiazdy wieczoru. Za powszechną mobilizację płci pięknej, listę potraw i atrakcji podczas imprezy odpowiedzialny jest z reguły ktoś z rodziny lub któraś z przyjaciółek. W tradycyjnym ujęciu baby shower to spotkanie podczas którego, obok prezentów, które wpisały się już mocno w charakter tej imprezy, bardziej doświadczone mamy dzielą się swoimi mądrościami i radami. Teoretycznie.

Pzygotowywanie baby shower dla Małgosi było operacją zakrojoną na większą skalę, niż lądowanie aliantów w Normandii w 1944 i utrzymywaną w większej tajemnicy od zagadki zniknięcia Nemo. Tygodnie knucia, spiskowania, konspiracji, mniejszych i większych kłamstw. Wszystko oczywiście dla dobra przyszłej mamy. W ostatnim czasie okłamałem żonę więcej razy, niż w ciągu całego małżeńskiego stażu. Opłaciło się.
Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za zaangażowanie w baby shower. Za kilka tygodni będzie miała miejsce impreza „konkurencyjna”. Kryptonim tej akcji nie jest jeszcze ustalony, ale możemy przyjąć roboczą nazwę „baby shower dla taty”.






















31 marca, 2014
Ile cudowności ten shower przyniósł! Pozazdrościć :))