Włoska robota. 

Urlop w środku tygodnia. Taki to pożyje wydawać by się mogło. Małgosia postarała się jednak żebym się nie nudził i niestety nie udało mi się przez cały dzień leżeć na kanapie i pachnieć. Wykombinowałem za to coś lepszego. Lasagne ze szpinakiem, która uzyskała pozytywne noty u Małgosi. 

lasagne ze szpinakiem lasagne ze szpinakiem

Wrzucając wcześniejsze posty, związane z kuchnią i gotowaniem, pisałem także kilka słów o przepisie na daną potrawę. Znudziło mi się to. Jeśli masz w sobie choć odrobinę kreatywności drogi kolego, kochający mężu lub przyszły tato – wykorzystaj ją. Przypalisz mięso – otwórz kolejną paczkę i smaż je uważniej. Rozgotujesz plastry makaronu – ugotuj nowy. Nie bądź leniem i pamiętaj, że prawdziwy facet powinien przyzwoicie gotować. Eksperymentuj, bo warto. Gotowanie to nie czarna magia.

Ewentualnie w sytuacji, gdy kasa nie mieści ci się już na koncie, rozwiązaniem mogą być codzienne obiady w restauracjach. 

lasagne ze szpinakiem