Dlaczego nienawidzicie Niemców?

Z miejsca wymienię 936 najczęściej powtarzane powody, stanowiące o nienawiści do naszych zachodnich sąsiadów. Że brzydcy, że głupi, że Szkopy, Szwaby, że po prostu Niemcy. O Boże, aż włos na głowie się jeży na dźwięk imienia Hans, Franz czy Sztefan. Nie wspominając o austriackim celebrycie, który postawił całą Europę w ogniu w 1939 roku. Wtedy też pewnie wszystko się zaczęło. I trwa, i trwa i trwa… Zbrodniarze wojenni zostali już osądzeni, reszta umarła, a ci co uniknęli sprawiedliwości, ukrywają się od dziesięcioleci bo Mossad nie śpi. Swoją drogą najmłodszy z „ocalałych” ma 90 lat i ostatni raz widziano go w Kanadzie. Jego rówieśników zostało w sumie 8. Nie ważne.

My natomiast dalej swoje. Nienawiść pełną gębą, której upust daliśmy podczas wczorajszego meczu. I nawet gdyby w finale Mistrzostw Świata w piłkę nożną Niemcy grali przeciwko Burkina Faso albo Grenlandii to i tak nie brakłoby zapaleńców do kibicowania tym piłkarskim potęgom. Wszystko w myśl zasady: nie ważne komu, ważne by przeciwko Niemcom. Zawsze gdy przychodzi do prezentacji niemieckiej drużyny na boisku, komentarze typu: Turek, zdrajca, świński ryj, nienawidzę typa, nazista biją rekordy popularności na forach, w dyskusjach pod relacją z meczu czy w gronie przyjacielsko – komentatorskim. Nie ogarniam.

Skoro tak bardzo nienawidzimy tych Niemców, to proponuję pojechać po całości i rozpocząć ogólnonarodowy bojkot wszystkiego co niemieckie. By dodać odwagi innym krzykaczom – maruderom, skrzywdzonym przez 3 pokolenia Niemców, Angele Merkel i kolejny świetny gol Miroslava Klose pragnę oficjalnie rozpocząć akcję przeciwko nim wszystkim.

Deklaruję, iż od dziś nie będę oglądał niemieckich filmów erotycznych (okazyjnie, nie kompulsywnie), robił zakupów w Lidlu, prania w pralce Bosch, nosił adidasków, smarował dziecku twarzy kremem Nivea, wcinał garściami Haribo, mył zębów pastą Blend – A – Med i pił kawy Tchibo.  Nie spojrzę też na żadne BMW ani Mercedesa. Gardzę nimi!

Niech Niemcy przeproszą za to, że produkują świetne samochody, warzą doskonałe lokalne piwo, doskonale również radzą sobie w kryzysie ekonomicznym, no i oczywiście za to, że mecze piłkarskie z udziałem ich reprezentacji czy te ligowe ogląda się z zapartym tchem. Niech się w końcu dadzą lubić. Niech się w końcu ogarną. Bo ja was nie ogarniam.

fot. http://www.keepcalm-o-matic.co.uk/