Podczas gdy w Polsce prowadzona była akcja znicz, na świecie rozpoczął się Movember. Miesiąc zapuszczania wąsów. Celem akcji jest zwiększenie świadomości badań profilaktycznych związanych z nowotworami, głównie prostaty, wśród mężczyzn. Zaangażowanie się w akcję jest wyjątkowo proste – zapuszczamy wąsa i zbieramy kasę na szczytny cel. W tym roku wypatrzyłem sobie kilka modeli wąsa, które chciałbym zapuścić. W końcu prawdziwemu facetowi wąs pasuje.

Wśród popularnych stylizacji każdy znajdzie coś dla siebie. Od wąsów typu Porn Star, przez Wąs a’la późny Freddy Mercury czy Burt Reynolds, po mocny i opadający na boki wąs kowbojski.

Istnieje jednak ryzyko pojawienie się skutków ubocznych zapuszczania wąsa. Żona może przestać wpuszczać Cię do łóżka, sąsiedzi nie będą odpowiadać na dzień dobry, a w odległości 100 metrów od każdej szkoły w okolicy rozwieszona będzie Twoja podobizna. Cel akcji jest szczytny i to tylko 4 tygodnie poświęcenia. Proponuję jednak, zanim przystąpicie do akcji, zrobic sobie najpierw kilka prób generalnych przed lustrem. Stylizacje, które najbardziej przypadły mi do gustu czy też niosą ze sobą najmniejsze ryzyko bycia wykluczonym z lokalnej społeczności i rodziny, przedstawiam poniżej:

 moustache

 

Niestety, nie będę miał wąsa. Żona nie pozwala. I nie pomagają argumenty, że Brad Pitt, George Clooney czy David Beckham wyglądają dobrze w tych stylizacjach. Może Wy przekonacie Małgosię?