Patrzę na Ciebie i widzę siebie. Nie tylko jeśli chodzi o fizyczne podobieństwo. W końcu ten maleńki, szpiczasty nosek masz po mamie. Patrząc na Ciebie potrafią cofnąć się bardzo daleko, do czasów mojego dzieciństwa…

Pamiętam wizytę Mikołaja kiedy miałem 3 latka i przeprowadzkę do nowego mieszkania rok później. Poranne wycieczki do przedszkola z babcią i ten pierwszy raz kiedy w piaskownicy ugryzła mnie osa. Klocki LEGO i dres z Batmanem. Malutką choinkę, która stało na stoliku w kącie salonu. Pamiętam zapach wiśni na ogródku i smak zjadanych kilogramami porzeczek. Najbardziej pamiętam jednak to poczucie ciepła, które roztaczali nade mną rodzice i bliscy.

To szalenie dziwne ale patrząc w Twoje duże, niebieskie, łaknące każdego kawałka otaczającego Cię świata oczy, widzę szczęście. Szczęście, które miałem okazję czerpać pełnymi garściami będąc dzieckiem. I za to szczęście czuję się niesamowicie odpowiedzialny. Każde Twoje spojrzenie rozbudza we mnie to wielkie poczucie odpowiedzialności, które zagościło w naszym domu w momencie, kiedy dowiedzieliśmy się, że postanowiłaś do nas dołączyć. Jeśli ja byłem szczęśliwy będąc dzieckiem to Ty zasługujesz na wielokrotność tego szczęścia. Wielokrotność razy milion. Twoje szczęście jest dla mnie najważniejsze.

Jest jeszcze coś, o czym musisz wiedzieć. Jestem Ci niesamowicie wdzięczny za to, że rozbudzasz we mnie pierwiastek dziecka, który do tej pory pozostawał gdzieś tam głęboko zakorzeniony, uaktywniając się jedynie od czasu do czasu. Biorąc Cię na ręce staję się takim samym dzieckiem jak Ty. Robię z siebie głupka niezdarnie udając Kaczora Donalda, śpiewając Ci piosenkę My heart will go one czy Cztery Słonie w autorskiej aranżacji z podziałem na głosy. I jest mi z tym dobrze.

Dziś, kiedy już jesteś z nami, mam ogromne wyrzuty sumienia za każdym razem gdy nie jestem przy Tobie. Kiedy razem z Twoją mamą oglądamy wieczorami filmy, a Ty spokojnie śpisz obok mógłby wpatrywać się w Ciebie godzinami. Wiem, to brzmi tak popularnie, zwyczajnie, w końcu każdy ojciec mógłby powiedzieć to samo o swojej córce. Ale co mnie obchodzą inni? Chcę Ci coś powiedzieć…

Dziękuję, że z nami jesteś.

Tata.