Krótkie i mocne przesłanie płynące od kilkuletnich dziewczynek, w strojach księżniczek i wróżek, które przez ponad 2 minuty nawijają jak szalone, energicznie gestykulując, rzucając na prawo i lewo kurwami. To wszystko w temacie zjawiska występującego w socjologii pod pojęciem szklanego sufitu. I nie tylko.
Ponoć jest tak, że będąc kobietą trudniej jest dojść do wysokiego stanowiska w biznesie. Moje doświadczenie zawodowe i poznane do tej pory bizneswomen, kobiety sukcesu i szefowe same dla siebie, podpowiadają mi coś innego. Jednak skoro badania mówią, że kobiety wykonujące tę samą pracę co mężczyźni zarabiają 23% mniej to pewnie jest coś na rzeczy. W Ameryce wszystko jest możliwe.
I mamy oto kampanię, która skupia się na tym problemie. Z przeklinającymi dzieciakami w roli głównej, które odważnie mówią o dyskryminacji, seksistowskim traktowaniu kobiet, gwałtach, edukacji i postrzeganiu kobiet w społeczeństwie. Kampania określana jako wulgarna, kontrowersyjna czy szokująca. Dla mnie jest po prostu ok. Taka w amerykańskim stylu, z dystansem do formy i przekazem, który nie wymaga od widza angażowania zbyt wielu komórek mózgowych w procesie odbioru.
A gdyby tak zrobić kampanię w drugą stronę? Z udziałem kilkuletnich chłopców, którzy poruszają problem dyskryminacji mężczyzn przez kobiety pełniące wysokie stanowiska w firmach? Akcję wskazującą na zjawiska mobbingu, deprecjonowania pracowników płci męskiej przez koleżanki na wyższych stanowiskach, przedmiotowe traktowanie mężczyzn w pracy, w związkach, w rodzinie? O gwałtach na facetach też można wspomnieć. Albo wiecie co? Nie ma sensu, lepiej zamieść to pod dywan.

