Aż dziwię się, że nasi sąsiedzi jeszcze nie podłożyli nam zdechłej wiewiórki pod wycieraczkę, nie porysowali samochodu, ani nie zostawili kartki „Uprzejmie prosimy, by dzieciak się tak nie darł, bo nie możemy M jak Miłość oglądać”.
Gdybym ja codziennie wieczorem słyszał za ścianą takie krzyki, jakie potrafi wydobyć z siebie Mia, już dawno któraś z powyższych opcji znalazłaby zastosowanie. Wszystko rozchodzi się o czyszczenie nosa u małego dziecka. Niby czynność dość prozaiczna, a jednak natężeniu krzyku bliżej do terminu dantejskich scen niż niemowlęcego płaczu.
Zestaw, którego używamy składa się z roztworu wody morskiej Disnemar oraz aspiratora do nosa Marimer. Pierwsze aplikujemy na chwilę przed czyszczeniem, drugie pełni rolę Pogromcy Smarków! Ah, ile bym dał za to, żeby sama woda morska mogła załatwić sprawę zatkanego nosa. Chwila strachu, dwa psiknięcia i po stresie. Tymczasem przyszło nam się użerać z urządzeniem o mrocznej nazwie „aspirator”. Jak przeglądam zdjęcia szczęśliwych mam czyszczących nosek dziecka z nieukrywaną radością, uśmiechem na twarzy i błyskiem w oku to robi mi się niedobrze. Pierwsze skojarzenie na myśl o aspiratorze to sonda doodbytnicza. Drugie natomiast to – sonda doodbytnicza…
Przyznać trzeba, że czyszczenie nosa aspiratorem odbywa się wyjątkowo szybko i sprawnie. Niech was jednak Bóg ma w opiece, jeśli zapomnieliście o włożeniu waty do środka i przystąpiliście do wyciągania smarków z nosa waszego bobaska. W przeciwnym razie Bon Appétit Madame!
Innym sposobem na czyszczenie noska u niemowlaka może być nieśmiertelna gruszka do nosa. Wynalazek, który gości w polskich domach od czasów Mieszka I. Gadżet, dzięki któremu miliony polskich dzieci mogą oddychać swobodnie. Nie kupuję jednak tego lansowanego przez nasze mamy, ich mamy i ich babcie cuda. Niby sposób użycia podobny jak w przypadku aspiratora, nawet prostszy bym powiedział, ale jakoś ciągle gruszka do nosa pozostaje w mojej świadomości jako relikt przeszłości, stojący na jednej półce z papierosami marki Popularne i kawą zbożową Inka.

