Wiesz, oglądałem dziś z mamą film o zombie. Dobra, może to nie najlepszy początek naszej korespondencji, ale to ważny wątek.

No i w tym filmie główną rolę gra Brad Pitt. Mama mówi, że przystojniak z niego. Pewnie będziesz innego zdania, bo kiedy zaczniesz oglądać filmy facet będzie już stary. Dobra, do rzeczy. W jednej z pierwszych scen ten cały Brad Pitt jedzie samochodem z rodziną. Żoną i dwójką dzieci. Patrzę sobie na nich i myślę: na tylnych siedzeniach dwie córki. Różnica wieku między nimi to może 2 – 3 lata. Hmm…to podobnie jak będzie między Tobą a Mią. Obok Brada jego żona. Ładna i ruda. Hmm…to w zupełności tak jak Twoja mama. Co prawda ten rudy to taki farbowany ale jest z nami od zawsze. Zatem ruda. No i ta cała rodzinka jedzie sobie Volvo V50. Hmm…to takie auto, do którego tatuś powoli się przymierza. No i nagle wow! Myślę sobie, że też będziemy jak taka rodzinka i już widzę siebie na miejscu Brada Pitta i w tej całej euforii dzielę się tymi przemyśleniami z mamą.

Hmm…po pierwsze to do Brada Pitta brakuje Ci takich włosów… – dyplomatycznie puentuje mama.

Także ten. Buźka Pingwinku.

Komentujemy

Komentarze