Śnieg! Wszystko wokół pokrył biały puch. Wychodząc rano do pracy byłem tak rozentuzjazmowany, że pod nosem śpiewałem sobie piosenkę z Krainy Lodu, o tym, że ulepimy dziś bałwana. Mój błogi nastrój trwał mniej więcej do godziny 15.00. Powrót do domu przez tą śnieżną krainę zwaną Krakowem zajął mi prawie 2h godziny. W połowie miałem już dość tego białego gówna…

Sorry. Tak nie powinien brzmieć list do dziecka. Ale normalnie mówię Ci, żę szok, niedowierzanie, fotomontaż! Tyle nerwów co w tych korkach zjadłem. Nie uwierzysz. Limit wyczerpany chyba na następne pół roku. Ogólnie śnieg jest super. Sanki, jabłuszka czy narty. Białe szaleństwo nie będzie miało końca jak się rozkręcimy. Ale dziś granice mojej tolerancji dla zimy zostały przekroczone. A to dopiero pierwszy dzień. Ech… Na poprawę humoru pojechałem do sklepu kupić klocki LEGO DUPLO. Wybór padł na zestaw z pizzerią. Oj będzie się działo!

Komentujemy

Komentarze