Wypadł nam ostatnio rodzinny wyjazd do Wrocławia. Do ostatniej chwili nie byliśmy zdecydowani czy wsiąść w samochód i po 3 godzinach drogi dojechać do stolicy Dolnego Śląska, czy też wpakować się całą familią do polskiego busa. Czas podróży zbliżony. W końcu przesądził czynnik finansowy. Zamiast dwóch stówek na benzynę i jakiś 70 pln na bramki na autostradzie, wyrwaliśmy bilety za stówkę w dwie strony dla całej rodziny. Rachunek jest prosty – jakieś 170 PLN zostało w budżecie. Będzie na używki, hazard i nielegalne wyścigi samochodowe. Albo wakacje. Zobaczymy. Tymczasem kilka słów w temacie podróżowania z dzieckiem polskim busem.

Pierwsze pytanie, które nasunęło się nam po zakupie biletu to to czy w polskim busie są foteliki dla dzieci? Nie dopuszczałem nawet możliwości trzymania małej na kolanach albo usadowienia jej obok na czas podróży. Mając w pamięci naszą podróż z niemowlakiem RyanAir, aż słabo mi się robiło na samą myśl, że przez bite 3 godziny miałbym walczyć z małą, zapięci jednym pasem. Przekopaliśmy stronkę polskiego busa w poszukiwaniu informacji. Oto co można tam znaleźć:

W przypadku, gdy autokar jest wyposażony w pasy bezpieczeństwa, dziecko do lat 12 nieprzekraczające 150 cm wzrostu jest przewożone w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz warunkom technicznym. Rodzic lub opiekun podróżujący z dzieckiem zobowiązany jest do zapewnienia dziecku fotelika ochronnego. Dziecko powinno podczas całej podróży przebywać w zabezpieczonym foteliku ochronnym, niedozwolone jest przewożenie dzieci na rękach lub na kolanach. | Regulamin Polskiego Busa pkt 3.3.

Łot da fak? Jestem zobowiązany do zapewnienia dziecku fotelika ochronnego? Widziałem już oczami wyobraźni naszą wesołą rodzinkę zmierzającą na dworzec autobusowy: wózek, maskotka, parasol, plecak, walizka i fotelik samochodowy. Kurwa istny tabor cygański. No dobra, nie moja piaskownica, nie moje zabawki więc trzeba zagryźć zęby i jakoś przeżyć tą podróż. W międzyczasie docieramy do informacji, która utrzymuje w nas płomyk nadziei. W najczęściej zadawanych pytaniach czytamy:

Czy firma Polskibus.com zapewnia foteliki bezpieczeństwa dla dzieci?
Na wyposażeniu autokaru znajdują się dwa standardowe foteliki bezpieczeństwa dla dzieci, z których pasażer może skorzystać na wypadek, gdyby nie posiadał swojego. Pragniemy przypomnieć, że każdy opiekun ma obowiązek zapewnić dziecku fotelik podczas podróży.

Światełko w tunelu! No dobra, niby są dwa foteliki. Ale co jak zjawi się więcej takich szalonych rodzin? W takich sytuacjach nietrudno o rozlew krwi. Pojawiło się również pytanie o stan takiego fotelika. Jeśli w swojej historii zaliczył już kilkudziesięciu albo kilkuset małych pasażerów? Przemoczone pieluszki, zawartość żołądka albo zaschnięta ślina na powierzchni fotelika… O maj gasz, w takiej sytuacji wyobraźnia zaczyna mocniej pracować.

Dla uspokojenia własnego sumienia zabraliśmy część własnego fotelika na podróż. Droga na dworzec przypominała marsz pokutny. Ludzie gapili się na nas, jak na atrakcje cyrkowe. No dobra, może tylko Ci w tramwaju, ale i tak miałem ochotę zamknąć oczy i udawać, że mnie nie ma. Reszta sobie poradzi.

podróżowanie z dzieckiem polskim busem

Docieramy do autobusu. Pojazd załadowany po brzegi. W oczekiwaniu na boarding zaczęły oblewać mnie zimne poty. Pan kierowca patrzy, analizuje po czym rzuca: mam dla Państwa miejsce na dole, zaraz za moim siedzeniem. Tutaj jest fotelik. I co nam podaje? Nowiusieńki fotelik Fisher Price. Czysty i kompletny. Wow. I jeszcze to miejsce z trzema fotelami w jednym rzędzie. Zapakowaliśmy małą w środek i nie pozostało nic innego, jak delektować się podróżą. P.S. owe delektowanie się miało miejsce tylko w czasie, gdy mała miała co jeść i pić. Zanim jednak zdążyliśmy wyjechać z Krakowa połowa naszych zapasów była już wyczerpana. Droga do Wrocławia stanowiła więc walkę o przetrwanie.

Trasa powrotna również przebiegła pomyślnie. Fotelik znalazł się na wyposażeniu autobusu, a zmęczeni rodzinną imprezką z dnia poprzedniego, przespaliśmy w zasadzie całą drogę z powrotem do Krakowa.

podróżowanie z dzieckiem polskim busem

Reasumując: czy warto podróżować z małym dzieckiem polskim busem? To zależy. Jeśli mówimy o krótkich trasach typu KRK – WRO (czyli jakieś 3 godziny) to całkiem spoko. Na dłuższych trasach jakoś nie widzę możliwości zmienienia maluchowi pieluszki. A to spora niedogodność. Autobusowy kibel na zawsze pozostanie autobusowym kiblem i chyba na próżno szukać tam miejsca na przebierak. W temacie fotelika pozostaje liczyć na szczęście, że będziesz pierwsza(y) w kolejce i Twój maluch załapie się na bezpieczną podróż.

Komentujemy

Komentarze