W moich relacjach z córką nigdy nie idę na skróty odpowiadając na stawiane mi trudne i niewygodne pytania. Nie kłamię, nie robię uników ani wykrętów. Wyjaśniam. Zawsze kieruję małą w stronę prawdziwej odpowiedzi.

Często to istna gimnastyka dla mózgu żeby ubrać niewygodne tematy w słowa, które ogarnie trzylatek. Pytań jest od groma. Skala ich trudności różna. Sami wiecie. Od tych z serii: dlaczego świeci słońce, po bardziej wyrafinowane. Na przykład o to, dlaczego chłopaki nie sikają na siedząco. Lada dzień pojawią się też pytania należące do kategorii “nieuniknione”. Ciekawość skieruje naszego malucha ku zastanawianiu się – skąd się biorą dzieci? Atmosferze zadawania tego rodzaju pytań sprzyja cała rzesza mam w naszym otoczeniu, które spodziewają się malucha. Łącznie z nami.

Well…nie kupuję bajek o bocianie, znalezieniu między liśćmi kapusty czy o dobrej wróżce, która przyniosła pod drzwi małe dziecko. Bo skoro wysilam się żeby wyjaśnić dziecku czym jest wszechświat (po lekturze “Jak tata pokazał mi wszechświat), dokładam starań by wytłumaczyć dlaczego nie jem mięsa, czy w końcu głowię się jak odpowiedzieć na pytanie o to dlaczego chłopaki nie sikają na siedząco, to reszta przy tym to prawdziwy pikuś. Wystarczy powiedzieć, że dzieci pochodzą z brzuszka. A jak się tam dostały?

Nie uwierzycie, ale na pomoc wychodzi tu publikacja wprost z PRLu. “Mamo i tato opowiedzcie mi skąd się wziąłem?” to cieniutka książeczka z lat 80’ opracowana przez Magazyn Rodzinny i wydana przez Ligę Kobiet Polskich, która w bardzo uproszczony, a jednocześnie trafny sposób wyjaśnia o co kaman z tymi dziećmi w brzuszkach. Bez zbędnej filozofii i mądrości. Prosto i do celu. Z pomocą przychodzą przykłady roślin, piesków i rzecz jasna rodzice. To naprawdę interesujący punkt wyjścia do rozpoczęcia trudnych rozmów w temacie brzuszka, ciąży i tego skąd biorą się dzieci.

P.S. W publikacji, która tak jak wspomniałem nie owija w bawełnę, pojawiają się takie określenia jak np. członek czy pochwa. Jeśli uznacie, że Wasz maluch nie jest jeszcze na to gotowy, pomyślcie nad innym, bardziej przystępnym nazewnictwem. Daję głowę, że poradziliście sobie już z trudniejszymi pytaniami. Enjoy!

Mamo i tato opowiedzcie mi skąd się wziąłem

Codziennie jesteśmy na Facebooku.
Zajrzyj do nas i zostań na dłużej.

Komentujemy

Komentarze