Każdy facet w swoim życiu powinien wybudować dom, spłodzić syna i posadzić drzewo – głosi miejska legenda. To akurat łatwiejsza część roboty wynikającej z bycia facetem. Schody zaczynają się, kiedy na drodze prawdziwego mężczyzny, niestrudzonego drwala-brodacza i samca alfa pojawia się zadanie wymagające wyczucia piękna i estetyki połączone z umiejętnościami projektanta wnętrz i cieśli. Tym zadaniem jest na przykład odrestaurowanie drewnianego domku dla lalek.

Wspominałem już o tym na blogu wielokrotnie, że seria życiowych porażek w temacie majsterkowania skutecznie odwiodła mnie od angażowania się w jakiekolwiek sprawy związane z DIY. Zawsze było bowiem tak, że chęci przewyższały umiejętności i efekt, jaki otrzymywałem, był daleki od zamierzonego, a często wręcz godny pożałowania. Pamiętacie jak stosunkowo niedawno robiłem separator na przyprawy do szuflady w kuchni? Podrzucam tylko fragment tamtego tekstu: […] A kiedy już udało mi się złożyć wszystko w jedną całość i dumny niczym paw wkroczyłem do kuchni żeby zaprezentować małżonce moją arcykonstrukcję okazało się, że… jebnąłem się w obliczeniach i separator nie wchodzi do szuflady.[…] (całość dostępna tutaj: Jeste majsterkowiczem, czyli stary vs DIY). Także ten tego…

Nie odpuszczam jednak bo gra jest warta świeczki. Jakiś czas temu mała dostała od babci drewniany domek dla lalek. Znaleziony na garażowych wyprzedażach, wśród stosu starych krzeseł, obrazów i winylowych płyt. Jest zajebisty. Widać w nich ducha czasu, a nie tam jakiś kolejną, masową chińszczyznę. Parter, pierwsze piętro i poddasze. Podnoszony dach, regulowane okna i otwierana, elegancka fasada. Wygląda jak istna rezydencja. It’s bjutiful.

Problem jednak w tym, że już w momencie zakupu jego stan pozostawiał wiele do życzenia. Dzieła zniszczenia dokonała jeszcze podróż przez kanał La Manche i połowę Europy do Polski. Elementy okien są wyłamane, fasada i wnętrze brudne, dach poobdzierany z papieru, który imitował dachówki. Stoi i straszy. A mała coraz częściej pyta, kiedy będzie mogła się nim bawić…

drewniany domek dla lalek

Nie umiem wyszukiwać gadżetów, wyposażenia czy elementów wykończeniowych dla tego rodzaju konstrukcji. Nigdy wcześniej nie orientowałem się w temacie pokryć dachów dla domków dla lalek, oklein na podłogi czy możliwości wykonania tapet wewnątrz tych miniaturowych pokoików. Przyda się również Wasza opinia w temacie farb. Jakie kolory widzicie na elewacji i wewnątrz domku, jakie właściwości takich farb. Wrzucajcie śmiało linki do sugerowanych sklepów, producentów, firm, etc. Zawsze to łatwiej przekopywać konkretne pozycje, które dostanę z Waszego polecenia, niż pokonywać bezkres internetu w nieskończoność.

Tym razem czuję, że dam radę. Czuję, że mam tę moc. Wiele zależy jednak od Was.
To co, pomożecie?

Komentujemy

Komentarze